Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomoc. Pokaż wszystkie posty

12 lutego 2013

Nazywam się Miliard - One Billion Rising Poland






14 lutego w walentynkowy dzień będzie miał miejsce finał, zapowiedzianej w 2011 roku tekstem "Gwałt... Mam tego dość!" przez Eve Ensler, akcji protestacyjnej przeciw przemocy wobec kobiet. Protest przeciw gwałtom, ingerencji w nasze życie, wolę, ciało. Doskonale wpisał się w ten obrazek J. Palikot ze swoim komentarzem na temat koleżanki z klubu:

 „Być może Wanda Nowicka chce być zgwałcona, ale to nie ze mną” 

Kolokwialnie mówiąc ten komentarz jest obleśny. I mocniej komentować nie powinnam 

 Nazywam Się Miliard


Hymn akcji :Teny Clark i Tima Heintza "Break the Chain" (Rozwerwij łańcuch)

Akcję promują i popierają:


A dlaczego ta akcja jest ważna? Odpowiedź w liczbach idealnie przedstawia Fundacja Feminoteka. Przemoc wobec kobiet ma monstrualne rozmiary a najgorsze jest to, że nie jest ona postrzegana jako faktyczny problem. Ja spotkałam się z nią nie raz, dotknęła mnie również osobiście. Nie potrafię sobie wyobrazić co czują kobiety poddawane przemocy fizycznej, psychicznej czy materialnej permanentnie.


http://feminoteka.pl/stopgwaltom/

Do akcji przyłączyły się środowiska feministyczne a powinniśmy przyłączyć się wszyscy. Na stronie Fundacji możemy przeczytać ciekawy tekst Łukasza Wójcickiego: Dlaczego warto, aby chłopaki i faceci poparli akcję „Nazywam się Miliard - One Billion Rising Poland”

Przemoc mężczyzn w stosunku do kobiet (i innych mężczyzn) jest wyuczonym nawykiem, a nie zapisem w kodzie genetycznym. Młodzi chłopcy nie są szczeniakami, które muszą sobie stępić zęby na dziewczynach. Taki jest trend w wychowaniu, a trendy można zmieniać. Są zmiennymi ustanowionymi przez człowieka, a nie stałymi kodami zaprogramowanymi przez biologię. Czas te trendy zmienić!



Eve Ensler w swoim już historycznym tekście „Mam dość” stwierdza i pyta: „Mam dość bierności i braku reakcji ze strony porządnych facetów. Gdzie się do cholery podziewacie?”. Panowie, już najwyższy czas wyjść z cienia i pokazać światu, innym facetom i chłopakom, że przemoc wobec kobiet brutalnie kompromituje męskość, i że wszyscy i wszystkie zasługujemy na równe traktowanie oraz szacunek, których tak bardzo wymagamy od innych w stosunku do siebie. Niech powstanie miliard mężczyzn! Wiem, że tam jesteście!

Protestuj | Tańcz | Powstań przeciwko przemocy wobec kobiet! 14 lutego 2013!!

P.S. Zdecydowałam, że na blogu będę umieszczała również informacje, którymi warto się podzielić z innymi. W dalszym ciągu zostaje narzędziem do walki z prokrastynacją oczywiście 

21 maja 2012

Pracowita jak... pajączek :)

 Zapomniałam o podsumowaniu... KLIK :)

Pojawił się kilka dni temu, na suficie, dosyć mały, zwinny i przerażający. Nie mogłam go dosięgnąć i wyprowadzić z mojego pokoju. Więc patrzyłam jak spokojnie maszeruje, tak jakby miał przemyślany każdy krok. Wytrwale, do celu, tą samą trasą... Okrążył sufit raz, później po raz kolejny i kolejny aż zbudował stabilną nić. Kolejnego dnia mój mały "przyjaciel" skoncentrował się na kolejnych częściach swojego planu, połączył róg pokoju z lampą, obrazem i schował się za szafą. Tak jakby tam był jego azyl... Mogłabym stanąć na rzęsach i spróbować się z nim pożegnać... ale nauczyliśmy się żyć razem, w symbiozie. On mnie motywuje, ja pozwalam mu u siebie mieszkać ;) Co wieczór przed zaśnięciem sprawdzam gdzie tym razem jest i co robi mój pająk - bo skoro taki maluch potrafił się odnaleźć na moim suficie to ja również się odnajdę i zrealizuję wszystkie moje cele. Potrzebuję kopa, troszkę moje zdrowie mnie spowalnia, ale jakoś się toczę :)

Może to głupie bo ja się boję pająków ;)

Brzechwa Jan

Pająk i muchy

Pająk na stare lata był ślepy i głuchy,
Nie mogąc tedy złapać ani jednej muchy,
Z anten swej pajęczyny obwieścił orędzie,
Że zmienił się i odtąd much zjadać nie będzie,
Że pragnąłby swe życie wypełnić czymś wzniosłem
I zająć się, jak inni, uczciwym rzemiosłem,
A więc po prostu szewstwem. Zaś na dowód skruchy
Postanowił za darmo obuć wszystkie muchy.
Niech śmiało przybywają i młode, i stare,
A on, szewskim zwyczajem, zdejmie każdą miarę!
Muchy, słysząc o takiej poprawie pająka,
Przyleciały i jęły pchać się do ogonka.
Podstawiają więc nóżki i wesoło brzęczą,
A pająk je okręca swą nitką pajęczą,
Niby mierzy dokładnie, gdzie stopa, gdzie pięta,
A tymczasem wciąż mocniej głupie muchy pęta.
Muchy patrzą i widzą, że wpadły w pułapkę,
Pająk zaś, który dawno miał już na nie chrapkę,
Pogłaskał się po brzuchu i zjadł obiad suty.
Odtąd mówi się u nas: "Uszyć komuś buty." 

 

Undi,

budowanie pozytywnego nastawienia związane jest z zasadą podstawową DZIAŁANIEM. Ciekawa jest również teoria kontroli społecznej Recklessa czy autodiagnoza w oparciu o autobiografię :) Generalnie chodzi o konkretne określenie celu, strefy komfortu i stopniowe jej poszerzanie. Ot wszystko co odnosi się do pozytywnego myślenia i realizacji postanowień z zasadą małych kroków.

5 lutego 2012

5.40 / Gorąca prośba o pomoc...



Jeśli możecie to proszę o wsparcie. 
Trzeba wyskrobać 30 tysi na wózek. 1% to tak niewiele a jednak tak dużo...


Jak przekazać - instrukcja tutaj www.1procent.waw.pl


Minęła już 1/12 roku. Szybko. Luty. I niesamowite mrozy. Co robiłam w tym czasie? Delektowałam się 

Odkryłam ponownie spieniacz do mleka i cudownie puchatą piankę, pozwoliłam sobie poszaleć swobodnie w kuchni, pomimo szronu wszędzie obserwowałam to, co dzieje się na zewnątrz. Próbowałam zatrzymać czas, chociaż na chwilkę. Wyhamować, wyciszyć się, posmakować. Oczywiście praca nad sobą nie bierze urlopu. Cały czas wbijam sobie do rozumku pozytywne nawyki i przyznam, że całkiem nieźle mi idzie=uczę się systematyczności.

Doceniam małe rzeczy, małe sukcesy i staram się nie dołować niepowodzeniami. Nie oszukujmy się, one były, są i będą tylko czasem w mniejszym lub większym stopniu. Małe rzeczy motywują i nakręcają. A żeby do czegoś dojść trzeba nieźle się napracować. Z niepokojem patrzę na upływający czas i moje zamiary, które mogą nie zdążyć zaprezentować się w postaci czynów. Niestety życie niesie ze sobą wiele przeciwności ale trzeba walczyć i się nie poddawać.

Wiem, wiem, to oczywiste. Ale tak mnie naszło o 5.40. Na taką dobrze przyswajalną papkę na przyszły tydzień, który musi być owocny.


Dobranoc ;)