Spełniło się jedno z moich długo marzonych marzeń :) Przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania - my i nasze zwierzaki :) Wszystko udało się w ciągu 4 dni - tylko jeden termin wchodził w grę jeśli chodzi o pomoc do przeprowadzki, więc musieliśmy się dostosować. I znowu sukcesem było spokojne podejście do sprawy i organizacja. To jest słowo wytrych :) Dzięki niemu można wszystko :D Cieszę się, że prowadzę tego bloga bo wcześniej załamałabym ręce i liczyła na działania innych - teraz to ja wszystko koordynowałam, załatwiałam, dzwoniłam i jeździłam osobiście jeśli było trzeba. I to uważam za mój osobisty sukces :) Poza tym wytrzymałość fizyczna człowieka jest o wiele wyższa niż mi się wydawało ;)
Cieszę się i mą radością się dzielę!! Kochajcie się :)



