9 września 2012

Kalendarz/organizer/planner?

Nadeszła ta chwila w roku, kiedy zaczynam poszukiwania mojego najlepszego przyjaciela (prócz moich psów :))

MAMY KALENDARZ

Stworzony przez dwie polskie mamy. Ciekawa forma planowania czasu dla całej rodziny. Do zawieszenia. Pięć kolumn z miejscami na listę zakupów, planowane posiłki, z naklejkami sygnalizującymi ważne wydarzenia.

Wymiary 30cm x 38cm - od września 2012 do sierpnia 2013.
Cena: 89 zł

 

Ten kalendarz zwrócił moją uwagę. Mógłby być dostosowany do potrzeb osoby nie planującej życia rodzice + dziecko ale nie można go ze sobą zabierać. To jego zdecydowany minus... 


Kalendarz, notatnik, organizer w jednym. Ponoć najlepsze narzędzie do organizacji czasu. 

Wymiary: A4, B5, A5, B6. 
Cena od 60 do 129 zł.


Nie do końca mi wizualnie podpasował i raczej nie biorę go pod uwagę. Raz, że wydaje mi się za mało miejsca w poszczególnych sekcjach, dwa, że miałabym problem z latającymi kartkami ;) Po więcej szczegółów odsyłam do Helineth i do Ani, dziewczyny go używają i są zachwycone :)  


Na organizer Filofax trafiłam szukając czegoś odpowiedniego dla siebie. Na YT przeglądałam filmiki dziewczyn, które mają organizacyjnego świra i bardzo mi się spodobał.

Wymiary: A4, A5, Slimline, Personal, Pocket, Mini.
Cena od £22.00 do  £399.00



Zdjęcia powyżej prezentują te "poważniejsze" wersje organizera ale są dostępne również wesołe, kolorowe okładki. Czekam aż Filofax pojawi się w Empiku i biegnę obejrzeć organoleptycznie i zobaczyć cenę, (która jest jego minusem plus delikatnie mnie odstrasza). Podoba mi się to, że jest zapinany, że ma w okładkach przegródki i dzięki temu, że kartki są wpinane jego zawartość można dowolnie zmodyfikować i dostosować do swoich potrzeb.Z roku na rok można przekładać sekcję z adresami i telefonami - to jest wręcz cudowne. Do informacji łatwo się dostać.

 Poniżej króciutki filmik ze strony producenta: 


ERIN CONDREN LIFE PLANNER
Gdybym tylko mogła pozwolić sobie na niego finansowo byłby już mój... urzekła mnie personalizacja, kolory, naklejki, laminat, wszystko. Nie urzekła mnie cena :(

Cena: 50 $ (plus dodatki, bogaty wybór)

Z typowych kalendarzy na uwagę zasługuje Moleskine i Paperblanks. Ten pierwszy miałam w zeszłym roku i jeśli nie znajdę odpowiedniego organizera to będzie on jedną z moich opcji. Ten drugi przyciąga przepięknymi okładkami.

Cała kolekcja tutaj (klik)
Ceny to ok 50-80 zł

Przeszukując net natknęłam się jeszcze na "Organizer Polska" (po detale odsyłam do strony www). Jak dla mnie chyba zbyt skomplikowany. 

Cena: A5 - 297 zł; A4 - 387 zł.

A Wy jakich kalendarzy/organizerów używacie? :)))

Wiem, że miałam pisać o książce. Zobię to na pewno ale cierpię na brakoczas i po prostu jej jeszcze porządnie nie przegryzłam.

7 komentarze:

composizione pisze...

Ale fajny post :)

Ja swój idealny kalendarz już na szczęście znalazłam i wklejałam nawet zdjęcia na blogu.

Generalnie kalendarz musi mi się wizualnie podobać, musi mieć podział tygodniowy a nie dzienny i najlepiej, żeby był na rok akademicki a nie kalendarzowy.

Daj znać jak znajdziesz swój :)

Sunny pisze...

Ten przed ostatni jest super ! Szkoda, że podobnego w PL nie widziałam...

Happier at Life pisze...

Świetny post!
Zabieram się za napisanie na podobny temat, bo propozycji naprawdę jest wiele :)

napołudnieodkrakowa pisze...

Szczerze mówiąc nie skupiam się na kalendarzach/organizerach. Mam taki malutki kalendarz i zwykły notatnik do zapisywania ważnych informacji i pomysłów na bloga. Przyznam jednak, że przedstawione przez Ciebie propozycje są bardzo ciekawe. :) Wręcz kuszą. :P

Jadwiga K. pisze...

Dla mnie kalendarz książkowy mający wyróżniony dzień na stronie jest nieodzowny- kiedyś zapisywałam wszystko co mam zrobić/kupić, ale teraz dodatkowo piszę swoje wnioski dotyczące kosmetyków ;) Zależy mi na dobrych recenzjach, a czasem piszę je po kilku m-cach używania czegoś i nie zawsze wszystko się tak pamięta idealnie zasiadając do komputera ;-)

Moustache pisze...

mam filofaxa ale go nie używam;p nie mam dziurkacza o takim rozkładzie dziurek, zresztą filofax jest dla mnei za mały. Mój kalendarz A5 sprawdza sie idealne ;D

Kolina pisze...

ja osobiscie mam filofax, i go uwielbiam, mozna samemu personalizowac i dostosowac do siebie, a co do dziurkacza ja uzywam normalnego z dwoma dziurkami po prosru robie kazda dziurke osobno tudziez mozna uzyc dziurkacza z jedna dziurka, na ebay za grosze :)

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszelkie opinie i wskazówki :)